Kancelaria Prawna – Adwokat Kamil Stępień

Wiele osób zakłada, że po rozwodzie wspólny kredyt hipoteczny przestaje być ich problemem. Niestety – to jeden z najczęstszych mitów. Rozwód kończy małżeństwo, ale nie kończy umowy z bankiem. Dla banku nie ma znaczenia, że doszło do rozwodu – liczy się wyłącznie to, kto podpisał umowę kredytową.

Jeżeli kredyt był zaciągnięty wspólnie, to po rozwodzie obie osoby nadal odpowiadają za jego spłatę. Co więcej, bank ma prawo żądać zapłaty całej raty od jednego z byłych małżonków – nawet wtedy, gdy faktycznie z mieszkania korzysta już tylko druga osoba. Ustalenia między byłymi małżonkami, zapisy w wyroku rozwodowym czy ugodzie nie wiążą banku.


Rozdzielność majątkowa nie rozwiązuje problemu kredytu


Często można spotkać się z przekonaniem, że ustanowienie rozdzielności majątkowej „rozwiązuje sprawę” kredytu. Trzeba to jasno podkreślić: rozdzielność majątkowa reguluje wyłącznie relacje między małżonkami, a nie relację z bankiem. Nie zmienia ona treści umowy kredytowej i nie powoduje automatycznego zwolnienia jednego z małżonków z odpowiedzialności za dług.


Podział majątku a kredyt hipoteczny


Podobnie sytuacja wygląda przy podziale majątku. W postępowaniu o podział majątku sąd rozstrzyga o tym, komu przypadną aktywa, takie jak mieszkanie czy dom. Kredyt hipoteczny nie jest jednak majątkiem, lecz zobowiązaniem (pasywem). W praktyce oznacza to, że sąd może przyznać nieruchomość jednemu z byłych małżonków, ale nie ma kompetencji do „przepisania” kredytu ani zwolnienia drugiej osoby z długu wobec banku. Dla banku nadal odpowiedzialne są osoby, które podpisały umowę kredytową – niezależnie od tego, jak został podzielony majątek.


Przejęcie kredytu przez jedną osobę – tylko za zgodą banku


Jeżeli jedna osoba ma zatrzymać mieszkanie i samodzielnie spłacać kredyt, konieczna jest zgoda banku i formalna zmiana umowy kredytowej. Bank bada wówczas zdolność kredytową tej osoby i może takiej zgody odmówić. Bez aneksu do umowy druga strona, mimo rozwodu i podziału majątku, nadal ponosi pełną odpowiedzialność za zobowiązanie.


Dlaczego to takie ważne?


W praktyce bardzo często zdarza się, że po kilku latach od rozwodu jedna ze stron przestaje spłacać kredyt. Bank kieruje wtedy roszczenia do drugiego byłego małżonka, który bywa przekonany, że „sprawa była już załatwiona w sądzie”. Niestety – z punktu widzenia banku nie była.


Dlatego przy rozwodzie i wspólnym kredycie hipotecznym kluczowe jest świadome zaplanowanie dalszych kroków: jeszcze przed rozwodem lub równolegle z nim. Brak wiedzy i pochopne decyzje mogą prowadzić do poważnych problemów finansowych już po zakończeniu małżeństwa.